Feliks Bobowski

1873-1936

Z odwagą w sercu i piórem w dłoni – Feliks Bobowski

Słońce już dawno zaszło w ten pochmurny i lodowato zimny styczniowy wieczór. Ludzie przemarzają do szpiku kości, czasem nawet ci, którzy mają gdzie mieszkać. Strach i przerażenie są wszechobecne. Zwykły spacer może skończyć się trafieniem do więzienia. W najgorszym przypadku, udowodnią Ci, iż pracujesz w stowarzyszeniu antyniemieckim i dostaniesz karę śmierci. Żaden sąd nie stanie po twojej stronie. Wpadłeś, przegrałeś, nie masz już szans na spokojne życie.Czy zdecydował/a byś się coś zrobić? Patrzysz jak dzieci są germanizowane. Uczą się fałszywej historii. Nie mogą w szkole poznawać piękna polskiej mowy! Podejmiesz ryzyko i zechcesz coś z tym zrobić?

Takie dylematy i problemy napotykali ludzie przeszło 100 lat po ostatnim rozbiorze Polski. Warunki do działań mieli bardzo niekorzystne oraz ciągle narażeni byli na niebezpieczeństwo. Mimo wszystko część z nich gotowa była walczyć, podejmować różne działania, gdy większość osób stroniła od poczynań patriotycznych w obawie o własne życie. Ta walcząca elita miała nadzieję na wolną Ojczyznę. Ich nadzieja powoli by wygasła, gdyby nie bohaterowie podtrzymujący jej żar. Do tych herosów należał Feliks Bobowski, toruński działacz społeczny tworzył wiersze i pieśni ku pokrzepieniu serc rodaków i motywował ich do dalszych starań.

Feliks Bobowski urodzony 21 maja 1873 roku wolną i niepodległą Polskę znał jedynie z opowiadań. Początkowo próbował walczyć z germanizacją zakładając wraz z Teodorem Bobowskim pismo polityczne „Nowy Czas”. Ukazywało się ono dwa razy w tygodniu. Jak wiadomo na starcie nigdy nie jest łatwo. Gazeta upadła po dwóch latach z powodu braku funduszy i czytelników. Prawdziwi patrioci jednak się nie poddają. Gdy w 1913 roku przeniósł się do Torunia. Przewodniczył on grupie amatorskich aktorów, którzy brali udział w rozwoju polskiej sztuki. Ponadto sam pisał scenariusze przedstawień teatralnych. Sztuki, które wychodziły spod jego pióra, nawiązywały do tradycji ludowych oraz do idei narodowościowych. „Zaręczyny w plantacjach, czyli Kłopoty starego Szpyralskiego”, „Fraszka sceniczna w 2 odsłonach”, „Na obcy bilet” to tylko nieliczne z napisanych przez niego spektakli. Nie można też zapomnieć o jego innych dokonaniach literackich. Stworzył poemat pod tytułem „Na grobach ojców, którego wersja sceniczna została przeznaczona na uczczenie dziesięciolecia wyzwolenia Pomorza. Po 3 latach wyjechał do Kartuz, gdzie prowadził ożywioną działalność społeczną. Został za to, po licznych rewizjach, oskarżony o zdradę stanu. Jak wiadomo, Bóg zawsze sprzyja Polakom i dzięki rozejmowi zawartemu z Niemcami podczas powstania wielkopolskiego udało mu się uniknąć aresztu. Dwa lata po zakończeniu wojny wrócił do Torunia, gdzie pisał wiersze i pieśni oraz dzieła okolicznościowe do samej śmierci. Zmarł 21 września 1936 roku.

Kiedy mówimy o Feliksie Bobowskim, trzeba również wspomnieć o organizacji, w której brał czynny udział. Był bowiem współzałożycielem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Lesznie. To jedno z licznych "sokolich" gniazd. Członkowie tej organizacji brali aktywny udział w kształceniu kobiet i młodzieży polskiej oraz wspierali najbiedniejszych ludzi. Dawali im pomoc materialną i mentalną, podtrzymując w nich chęć walki o wolność. Nie bali się również chwycić za broń. Głównie mężczyźni i młodzieńcy byli szkoleni do jej obsługi i ewentualnej zbrojnej walki. Wiedziano, że mimo klęsk niemieckich we Francji nie zrezygnują tak łatwo z zagrabionych ziem. Świetną okazją do zilustrowania świadomości narodowej Polaków oraz prezentacji ich siły okazał się Zlot Sokołów z okręgu poznańskiego w roku 1918, gdzie w obecności i na przekór policji rozbrzmiewały z tysięcy gardeł słowa „Roty” : „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!”Wieść o tych wydarzeniach szerzyła się bardzo szybko i dodawała pewności siebie i hartu ducha sokolim szeregom.

Młodzi ludzie powinni brać przykład z postaci takich jak Feliks Bobowski. Gdyby nie jego poświęcenie i wielu innych osób dzisiaj moglibyśmy nie mieć swojego kraju, nie znać naszej historii, która mimo że brutalna oraz przepełniona bólem, jest piękna, godna podziwu i powinniśmy być z niej dumni.

 

Biogram opracowali:

Adrian Kowalski (X Liceum Ogólnokształcące w Toruniu)

Maciej Kuta (X Liceum Ogólnokształcące w Toruniu)

Anna Mańka (X Liceum Ogólnokształcące w Toruniu)

Bibliografia:

A. Bogucki, Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Toruniu w latach 1894-1939, Rocznik Toruński 21; 1992.

40 lat „Sokoła” w Toruniu 1894-1934, Toruń 1934.

T. Zakrzewski, Życie polityczne Torunia w ostatnich latach zaboru pruskiego 1916-1920, Toruń 1985.

Toruński Słownik Biograficzny, tom 1